9 grudnia odbyło się kolejne spotkanie w bibliotece z cyklu „A u Was – a u Nas”, na którym mogliśmy już odczuć atmosferę wyczekiwanych przez wszystkich Świąt Bożego Narodzenia.

Przygotowany wigilijny stół stał się zaproszeniem do ciekawych rozmów o naszych narodowych, polskich i ukraińskich zwyczajach świątecznych. Nasze wspólne spotkanie rozpoczęliśmy od jednego z najważniejszych polskich zwyczajów, czyli łamania się opłatkiem i składania sobie życzeń. Był to moment, w którym pozwoliliśmy sobie na radość, wzruszenie, wdzięczność.

Zmarznięci mogli skosztować m.in. tradycyjnego polskiego barszczu z postnym krokietem, mieliśmy też okazję zasmakować w aromatycznej ukraińskiej kutii. Przy stole rozgorzały smakowite rozmowy o wielu ciekawych potrawach serwowanych na naszych stołach, o czasie oczekiwania, o adwentowym wieńcu, sianku pod obrusem, pustym miejscu przy stole, o zwierzętach mówiących ludzkim głosem w Wigilijną Noc. Nie zdziwi nas już u naszych sąsiadów czosnek ułożony na rogach stołu czy leżąca pod nim siekiera. Te i wiele innych ciekawych historii mogliśmy wysłuchać przy „wspólnym stole”.

Na przybyłych czekała również piękna choinka, którą ku uciesze najmłodszych uczestników wspólnie ubraliśmy. Nie mniejszą radość wywołały słodkie upominki, które otrzymało każde grzeczne dziecko. Wkrótce rozbrzmiały kolędy i pastorałki, te polskie i te ukraińskie, bardziej i mniej znane. Miła, rodzinna atmosfera na dobre zagościła, szczególnie gdy na stołach zawitały świeżutkie, domowe pierniczki. Chyba nikt nie oparł się pokusie ich ozdabiania. Kolorowe, smakowite arcydzieła przechodziły z rąk do rąk, bo największą radością było podarowanie udekorowanego pierniczka drugiej osobie. Wokół stołu krzątali się również nasi Wolontariusze doglądając, aby nikomu z Gości niczego nie zabrakło. To z ich pomocą dzieci oraz dorośli mogli wykonać oryginalne świąteczne ozdoby, mieniące się kolorami choinkowe bombki oraz piękne, papierowe gwiazdy. Śpiew kolęd, dobre słowo którym się dzieliliśmy, dzieci igrające wokół świątecznej choinki, palce klejące się od słodko-kwaśnego lukru, ciepło i nadzieja w Nas, a prawdziwa zima za oknem. Dziękujemy za to wyjątkowe spotkanie!

Anna Urbanek