Niepołomiczanie tłumnie wyruszyli w Orszaku Trzech Króli. Kolorowy pochód przeszedł spod kościoła na dziedziniec Zamku Królewskiego, by powitać nowonarodzone dziecię.

Podczas orszaku śledzimy całą historię narodzenia Pana Jezusa. Od momentu wyruszenia w drogę przez Świętą Rodzinę, przez nieprzychylny dwór Heroda i walkę dobra ze złem po dotarcie do Betlejem, którym dla nas z roku na rok jest Zamek królewski w Niepołomicach. Zaangażowanie w Orszak jest ogromne. W pochodzie uczestniczą szkoły, przedszkola, organizacje pozarządowe, instytucje. To setki osób, które ćwiczą podczas prób, żeby później pokazać się na czterech scenach przygotowanych specjalnie z okazji Orszaku Trzech Króli. Każdy dokłada do Orszaku swoją cegiełkę dzięki czemu możemy pochwalić się, że OTK to największe jasełka w mieście.

Orszak Króla Afrykańskiego Baltazara prowadził w tym roku Longin Uwakwe, będący na co dzień piłkarzem puszczy Niepołomice. To za nim podążali wszyscy z niebieskimi koronami na głowach. Orszak Azjatycki Króla Melchiora, po batutą Tomasza Donatowicza dyrektora Szkoły Społecznej im.Lady Sue Ryder w Niepołomicach Jazach, nosił zielone barwy. Orszakiem Europejskim Króla Kacpra przewodził Grzegorz Harabasz, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki. W tym pochodzie przeważały czerwone elementy strojów i czerwone korony.

Dodatkowym orszakiem jest zawsze Orszak Anielski, któremu przewodził ks. Paweł Król. To tu licznie zgromadziły się wszystkie małe i duże aniołki oraz pastuszkowie.
Piękną oprawę muzyczną Orszaku zawsze wspiera chór Totus Tuus z Podłęża, który śpiewał nie tylko podczas drogi na Zamek, ale przede wszystkim na samym dziedzińcu tuż nad szopką.

W tym roku wyjątkowo świętej rodzinie w drodze do Niepołomickiego Betlejem towarzyszyły kucyki. Na dziedzińcu zamkowym wolontariusze rozdawali herbatę. Dzieci chętnie częstowały się słodyczami a te przebrane dostały drobne upominki. Na finał uczniowie niepołomickiego liceum odtańczyli poloneza do kolędy „Bóg się rodzi”.