Na dobre rzeczy warto czekać. I tak jest właśnie z Szybką Dychą! Wasze ulubione zawody w kolarskiej jeździe indywidualnej na czas Szybka Dycha Samer Edyszyn już 29 sierpnia! Znów spotkamy się w Puszczy Niepołomickiej, znów zmierzycie się z czasem na dystansie 10 km i znów większość będzie niezadowolona z wyniku!

–> Regulamin jest dostępny tutaj, trasa tutaj, a zapisy na stronie firmy Chronotex. <–

Koronawirus mocno pokrzyżował plany organizatorom i uczestnikom zawodów sportowych. Szybka Dycha tradycyjnie otwierała sezon startów i była okazją do przetestowania nogi przed sezonem. I tu się niewiele zmieni, bo to jedne z pierwszych amatorskich zawodów kolarskich w tegorocznym kalendarzu.

Zmieni się trasa. Dotychczas ścigaliśmy się na całej długości Żubrostrady. A mecie czekaliście na otwarcie trasy, aby wspólnie wrócić na start. Koronawirus i konieczność zachowania odległości pomiędzy startującymi wymusił zmianę mety. Tym razem finiszować będziemy w Kłaju, koło tartaku, gdzie miejsca jest więcej, skąd niedaleko do Miejsca Obsługi Rowerzystów i skąd bez większych przeszkód można wrócić skrótem na start.

Zmiana trasy zwiększy jej trudność. Nie będzie to jazda ‘na dzidę’, bo kilkukrotnie złożymy się do zakrętów, a po drodze czeka na nas jeden niewielki podjazd. To gwarantuje wzrost emocji!

Po raz kolejny zawody nie mogłyby się odbyć bez wsparcia stałych partnerów: Miasta i Gminy Niepołomice, Nadleśnictwa Niepołomice oraz sieci aptek Zdrowe Ceny. Do tego elitarnego grona dołączyła Gmina Kłaj, która również pomoże w organizacji tego wydarzenia. Uwierzcie, że w dobie koronawirusa, ich obecność jest dla nas wyjątkowo ważna! Dziękujemy.

Teraz wszystko zależy od Was! Wiemy, że mieliście długą przerwę w startach. Że wirus wciąż straszy. Ale przecież trudno sobie wyobrazić lepsze zawody w dobie dystansu społecznego niż jazda indywidualna na czas. Całość organizujemy z poszanowaniem zasad bezpieczeństwa nie tylko w rozumieniu zabezpieczenia trasy, ale również bezpieczeństwa antywirusowego.

Wasza obecność podczas Szybkiej Dychy będzie znakiem, że wirus nie zabił ducha rywalizacji sportowej. Że macie chęć stanąć na starcie, dać z siebie wszystko i dojechać do mety zmęczeni, ale szczęśliwi. I spędzić czas w miłym towarzystwie współzawodników i dość gburowatym towarzystwie organizatorów J

Dozo na starcie!