To będzie relacja nieobiektywna, bo z samego środka wydarzenia. W ostatni weekend września w Niepołomicach zderzyły się dwie potrzeby. Pierwsza to potrzeba spotkania i relacji z drugą osobą, która nabrzmiała w nas wszystkich po długim okresie izolacji związanej z pandemią. Druga – to od długiego czasu niezrealizowana potrzeba dzielenia się swoją pasją tych, którzy przyjechali do Niepołomic ze swoimi wykładami, grami historycznymi, rzemiosłem i mundurami z różnych epok. I to zderzenie zaowocowało niezwykłą atmosferą tych pierwszych jesiennych dni – ciepłą, intensywną, przyjazną i radosną.

Dużo się działo wszędzie dokoła. W czwartek rozpoczęliśmy od konferencji naukowej „Sytuacja: okupacja. Normy społeczne, doświadczenia i reprezentacje kulturowe okupacji wojskowych na przestrzeni dziejów”. W piątek od rana rozpoczęły się pierwsze rozgrywki gier planszowych – trwały łącznie z nocami z krótkimi tylko przerwami do końca imprezy w salach na parterze i piętrze zamku. W godzinach popołudniowych przybyli pierwsi rekonstruktorzy, noc rozbrzmiewała stukiem młotków, toporów, pojawiły się pierwsze ogniska, na Rynku i w Parku rozstawiały się kramy handlowe.

Sobota rozpoczęła się tańcami szkockimi i w takiej roztańczonej atmosferze trwaliśmy dalej. W pokazach tańczył, kto mógł – dorośli, dzieci, były warsztaty dla amatorów tańca, a wieczorem bal XV-lecia Pól Chwały otwarty dla wszystkich. Na dziedzińcu zamkowym stale coś się działo – kolejne wykłady o modzie i kulturze obejmujące od XVII wieku po współczesność, spotkania przy XVIII-wiecznym stole, zdjęcia robione metodami z początku XX wieku, na koniec punkt kulminacyjny wieczoru – wspaniały koncert Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej. Miał być koncert, zrobiła się zabawa taneczna w klimatach lat 30. XX wieku. Tańczono na dziedzińcu i w parku, na otwartej przestrzeni, gdzie tylko było słychać muzykę.

W podziemiach Zamku oraz w kolejnych salach na parterze muzyka była mniej słyszalna, tam trwały zmagania w kolejnych turniejach wargamingowych oraz pokazy poszczególnych systemów gier. Wspaniałe stoły plastyczne i tysiące artystycznie pomalowanych modeli i figur robiły potężne wrażenie. Największe oczywiście bitwa pod Chocimiem z 1621 roku- na 8 metrach kwadratowych rozstawiono fragment obozu polsko-kozackiego oraz ponad 3 tysiące figur odtwarzających jednostki faktycznie biorące udział w starciu.

Małopolskie Centrum Dźwięku i Słowa (MCDiS) zamieniło się na ten czas w Dwór Gier. Każdy mógł usiąść przy stoliku i zagrać w prezentowane tam gry planszowe o różnym stopniu trudności, przed budynkiem Instytut Pamięci Narodowej rozstawił swoje gry wielkoformatowe. Teren przed MCDiS stanowił centralne miejsce spotkań z dziećmi. Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania, tłumy dzieci i rodziców czekały cierpliwie na swoją kolej, a żywy, radosny i tak pozytywny oddźwięk tylko dalej uskrzydlał naszych animatorów.

Podróż przez epoki w 2021 zaczynaliśmy w obozowiskach grup antycznych przed MCDiS. Idąc wokół Zamku zgodnie z ruchem wskazówek zegara, można było co 10 minut zobaczyć kolejne prezentacje z następujących po sobie epok. 56 grup rozłożyło swoje obozowiska w Parku, Ogrodach Królowej Bony, wokół Izby regionalnej i gdzie tylko jeszcze się dało. Choć na terenie Niepołomic dominowały obozy wojskowe, można było też spróbować kuchni antycznej lub staropolskiej, zaopatrzyć się w biżuterię i inne ozdoby, zagrać w gry towarzyskie, odwiedzić szpital powstańczy, wziąć udział w średniowiecznym obrzędzie dożynkowym a nocą, wspólnie z innymi żałobnikami, spalić ciało zmarłego woja na ogromnym stosie.

Niedziela była jeszcze bardziej intensywna i stale trzeba było wybierać, nie było możliwości zobaczyć wszystkiego. Barwna defilada ulicami miasta i prezentacja grup na hipodromie, pokazy sprawności polskiej husarii, warsztaty haftu, akcje dziejące się w sposób zaplanowany i spontaniczny bez przerwy na terenie całej imprezy dawały wrażenie ciągłego ruchu. I o to nam chodziło…

Nie byłoby tej imprezy bez wolontariuszy – uczniów i absolwentów Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Niepołomicach. Ich uśmiech, entuzjazm, zaangażowanie, stała gotowość do pomocy są dla mnie najbardziej charakterystycznym akcentem, który będę pamiętał z tegorocznych Pól Chwały. Cieszę się z ich radości i satysfakcji z dobrze wykonanej pracy, z ich poczucia odpowiedzialności i dumy z bycia mieszkańcem naszego miasta. To wspaniały kapitał na przyszłość- grono młodych, zaangażowanych ludzi mieszkających wśród nas – to oni będą tworzyli nasze miasto już niebawem.

Robert Kowalski
organizator Pól Chwały