We wtorkowy wieczór 19 listopada 2019 r. w niepołomickiej bibliotece, odbyło się spotkanie autorskie z Szymonem Hołownią.

Szymon Hołownia jest znanym i popularnym dziennikarzem, publicystą, pisarzem laureatem wielu różnych nagród. Pracował w Gazecie Wyborczej oraz Newsweeku. Jest felietonistą Tygodnika Powszechnego. Wydał kilkanaście książek o tematyce społecznej i religijnej m.in.: „Kościół dla średnio zaawansowanych”, „Tabletki z krzyżykiem”, „Ludzie w czasach Jezusa” oraz „Boskie zwierzęta”. W stacji TVN współprowadzi z Marcinem Prokopem program pt. „Mam Talent”. Założył i prowadzi dwie fundacje: „Kasisi” i „Dobra Fabryka”, które pomagają ludziom w biednych krajach Afryki.

Na spotkanie z naszym niezwykłym gościem przybyło prawie aż 200 osób! Sala wypełniła się po brzegi, na miejsca stojące nikt nie narzekał.

Szymon Hołownia najpierw opowiadał o swojej Fundacji „Kasisi”, która pomaga najbiedniejszym ludziom w Afryce. Zdaniem dziennikarza pomaganie, to nie wyrzeczenia, ale szczęście, że mamy możliwość odkryć całkiem nowy świat. To dzięki tej działalności powstały tam szpitale, hospicja, sierocińce. Członkowie fundacji nigdy nie mówią, że świat jest zły, niesprawiedliwy, oni próbują coś z tym zrobić, ponieważ najlepszą metodą walki ze złem, jest tworzenie świata pełnego dobra.  Stworzone przez Niego fundacje tworzą dobro w tych zakątkach świata, gdzie zło odbiera ludziom nadzieję, zdrowie, radość i godne życie. Dziennikarz wspominał swoją pierwszą wizytę w wiosce trędowatych w Togo. Trudnym momentem była decyzja: uścisnąć kikut ręki trędowatego, czy tego nie zrobić i jednocześnie podeptać godność tych ludzi? Teraz już od dawna pracuje z ludźmi chorymi na trąd, AIDS, nosicielami HIV i nie ma już takich dylematów, uprzedzeń. Hołownia bardzo dużo mówił o dostrzeganiu i docenianiu, tego, co mamy, o pomaganiu ludziom będącym w kryzysowych sytuacjach. Pisarz podczas rozmowy poruszał bardzo ważne sprawy – odnosił się do Boga, wiary, religii i rzeczy całkiem przyziemnych, dotyczących człowieka i jego życia. Robił to w sposób dowcipny, z humorem, z dawką pozytywnej energii. Sypał anegdotami, a zarazem zmuszał do głębokiej refleksji. Zachęcał, by wsłuchać się we własny głos wewnętrzny i robić w życiu to, co naprawdę lubimy, co jest naszą pasją, marzeniem, dając sobie jednocześnie prawo do popełniania błędów. Zaproponował dla ludzi zmianę patrzenia na rzeczywistość, a tak częste i ciągłe narzekanie zamienić na język wdzięczności. Apelował do wszystkich, by przywracać na świecie elementarną sprawiedliwość, nie czekać na lepsze okoliczności, więcej czasu, czy zwiększenie stanu konta.

Autor na spotkaniu promował swoją nową książkę pt. „Boskie zwierzęta”, opowiadającą o relacji człowiek a nasi bracia mniejsi. Sporą część publikacji poświęcił kwestii duchowości i religijnego podejścia do ekologii i praw zwierząt. Stwierdził, że weganizm i wegetarianizm, to nie jest chwilowa fanaberia i moda ekoludzi. To wyraz naszej troski, wiary i miłości do naszej planety, natury oraz do ludzi żyjących obok nas.

Szymon Hołownia pięknie opowiadał o osobach, z którymi współpracuje i którzy Go inspirują do bycia lepszym człowiekiem: o siostrze Małgorzacie Chmielewskiej, o arcybiskupie Konradzie Krajewskim, jałmużniku papieskim, czy o samym papieżu Franciszku. Mówił też o problemach kościoła katolickiego w Polsce.

Zasłuchani w opowieść Szymona Hołowni uczestnicy spotkania i jednocześnie czytelnicy jego felietonów, książek, artykułów, mieli do autora mnóstwo pytań. Te, których nie mieli możliwości (czy odwagi) zadać na forum, padały podczas podpisywania książek. Wydawało się, że kolejka osób chcących uzyskać autograf i wspólne zdjęcie z panem Szymonem nie ma końca…. Cały dochód ze sprzedaży książek przeznaczony został dla podopiecznych Fundacji „Dobra Fabryka”.

Nie dało się nie zauważyć, że uczestnicy wychodząc z zakończonego spotkania, czuli się bardzo poruszeni i mieli wiele tematów do przemyślenia.

tekst: Marta Piotrowska