Dodano dn.: 27.03.2023

Na początek dziękuję bardzo paniom opiekującym się archiwum Gminnej Spółdzielni w Niepołomicach – Helenie Osikowicz, Janinie Węgrzyn, Michalinie Kuś i Stefanii Ślusarczyk oraz Prezesowi panu Markowi Ciastoniowi za opowiedzenie mi poniższej historii.

Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Niepołomicach ma już za sobą 75 lat nieprzerwanej działalności. Początki sięgają czasów wojny – w roku 1941 zawiązano Rolniczo-Handlową Spółdzielnię sp. z o.o. Były to oczywiście czasy okupacji i spółdzielnia między innymi musiała się zająć znienawidzonymi przez rolników kontyngentami. Miejsce, gdzie oddawano obowiązkowe dostawy płodów rolnych to słynny budynek „Na Zbóju” , o którym będzie za chwilę. Pracownicy spółdzielni robili co możliwe, aby wbrew woli okupanta miejscowych rolników nie zrujnować całkowicie – czyli mówiąc krótko mataczyli w zapisach. Po wojnie, w roku 1947 Spółdzielnia została przymuszona do włączenia się w sieć zarządzanych przez państwo Gminnych Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Dzięki uporowi zarządu pozwolono im nadal używać nazwy Rolniczo-Handlowa Spółdzielnia, ale nie na długo.

Słów parę o samej idei spółdzielczości : ta forma działalności gospodarczej powstała w połowie XIX wieku jako ruch samoobrony i samopomocy uboższych i średniozamożnych grup społecznych wobec negatywnych dla nich skutków rozwijającego się kapitalizmu. Jednym z prekursorów był sam Stanisław Staszic, założyciel Hrubieszowskiego Towarzystwa Rolniczego Ratowania się Wspólnie w Nieszczęściach , w 1816 r. Być może słowo spółdzielnia brzmi dziś trochę staroświecko, ale nie dajmy się zmylić. Idea ma się dobrze i świetnie funkcjonuje we współczesnym świecie. W 1895 r. założony został Międzynarodowy Związek Spółdzielczy, istniejący do tej pory jako największa (reprezentująca ok. 1 mld spółdzielców) i jedna z najstarszych organizacji pozarządowych na świecie. Na czym polega idea spółdzielczości? Czym to się różni od spółki? Oficjalna definicja brzmi : Spółdzielnia to taki rodzaj przedsiębiorstwa, który polega na dobrowolnym zrzeszeniu się nieograniczonej liczby osób. Skład osobowy spółdzielni jest niezmienny, natomiast jej fundusz udziałowy może ulegać zmianom. Wykładając bardziej przystępnie : do spółki potrzebny jest kapitał, udziałowcy się składają i oddają do dyspozycji zarządowi, który prowadzi biznes nawet bardzo odległy od życiowych zainteresowań tych, którzy się złożyli. Do spółdzielni przystępują ludzie, którzy chcą usprawnić obrót swoimi własnymi produktami i to ich motywuje do działania.

Kiedy powstało określenie „samopomoc”? Być może jest to starsze określenie, jednakże źródła wskazują, że powszechnie weszło do użycia w czasie wojny, w organizacji o nazwie Żydowska Samopomoc Społeczna – powołanej za przyzwoleniem władz okupacyjnych w maju 1940 i zlikwidowanej 29.07.1942 .Była organizacją dobrowolnej opieki nad ludnością żydowską w Generalnym Gubernatorstwie. Prezydium ŻSS miało siedzibę w Krakowie, podlegało mu ok. 400 placówek opiekuńczych w gettach. Zebrane dotacje pieniężne, żywność, lekarstwa, odzież trafiały do najbardziej potrzebujących, do kuchni ludowych, zakładów opieki zamkniętej i innych placówek.

Wróćmy na nasze podwórko. Tu, gdzie dziś stoi Hotel Niepołomice była kiedyś duża działka z charakterystycznym długim budynkiem, gdzie handlowano narzędziami rolniczymi i materiałami budowlanymi. Był to, oczywiście, jeden z wielu sklepów GS. Wszyscy starzy Niepołomiczanie nie powiedzieli inaczej na to miejsce jak „Na Zbóju”. Nazwa wzięła się stąd, że przed laty mieściła się tam karczma i stajnie do wymiany koni dla systemu komunikacji zwanego omnibusami lub pocztylionami. Był to całkiem dobrze zorganizowany sposób podróżowania między miastami, duże powozy z zamkniętą budą zabierające nawet do kilkunastu pasażerów i pocztę, jeżdżące według rozkładu jazdy. Co około 40km musiały wymieniać konie a pasażerowie mogli coś zjeść lub wypić na stacji. I taką rolę pełniła karczma „Na Zbóju”, tu wypadała połowa drogi między Krakowem a Bochnią. Działalność ta zaniknęła po rozwoju sieci połączeń kolejowych. Karczma pozostała, ale miała bardzo złą opinię, zapewne ta niezbyt pochlebna nazwa nie była bez powodu. Rodzina żydowska, która to prowadziła, w czasie wojny przepadła. Pozostał spory, solidny budynek i tam była pierwsza siedziba zarządu niepołomickiej spółdzielni. Decyzją rządową zaopatrzeniem miast zajmowały się Powszechne Spółdzielnie Spożywców Społem, natomiast tereny wiejskie i małomiasteczkowe obsługiwały GS-y i miały bardzo szeroki zakres działalności. W Niepołomicach to była przede wszystkim piekarnia – budynek ten jest obecnie remontowany i będzie tam Piekarnia Sztuki – pracownie artystyczne różnych sztuk adresowane dla dzieci i młodzieży. Obok –  tu, gdzie jest teraz duża prywatna piekarnia-cukiernia była zlewnia mleka. Naprzeciwko, gdzie jest parking, była rozlewnia napojów gazowanych. Legendarna restauracja Zamkowa powstanie obok wiele lat później. Tu, gdzie obecnie jest wejście do niepołomickiego Liceum w czasach austriackich były stajnie wojskowe. GS wykorzystał te budynki na rzeźnię i masarnię, która miała tak dobrą sławę, że urzędnicy z krakowskiego Urzędu Wojewódzkiego przyjeżdżali tu na zakupy. W budynkach parafialnych, gdzie obecnie jest prywatna przychodnia lekarska był punkt skupu skór z uboju gospodarczego. Wydaje nam się, że teraz jesteśmy tacy ekologiczni, tymczasem w latach powojennych umieliśmy zorganizować sieć skupu butelek, makulatury, złomu i wspomnianych już skór. GS skupował także żywiec, czyli zwierzęta gospodarskie. Na jej obszarze działania były aż trzy składy opału i nawozów sztucznych i – bagatela – 46 sklepów plus kioski działające na zasadach ajencji. Głównie były to sklepy spożywcze, ale także chemiczny, sklep żelazny (w latach 70. poszerzony o RTV AGD), tkaniny, odzież, pasmanteria, słodycze, art. papiernicze. Był nawet sklep (prawa połowa obecnej poczty) z resztkami tkanin. Jako osoba szyjąca i wnuczka krawcowej mogę powiedzieć, że sklep taki to była prawdziwa kopalnia skarbów – trafiały tam końcówki rolek tkanin fantastycznej jakości – bielskich wełen i jedwabi z Milanówka, które nie sposób było normalnie kupić, bo wszystko było eksportowane. Po lewej stronie obecnej poczty była cukiernia, której zapach pamiętam do dziś.

Z czasem biuro GS przeniosło się do kamienicy nieopodal Magistratu i budynek „Na Zbóju” zamienił się w skład narzędzi rolniczych i artykułów żelaznych. Mocną stroną niepołomickiego GS-u była działalność gastronomiczna. Na Rynku była Gospoda Ludowa znana z tego, że organizowano tam Szopkę Niepołomicką – jasełka kukiełkowe reżyserowane przez Antoniego Grochota znanego także pod ciekawym pseudonimem Komoda. Kukiełki podobno gdzieś istnieją do dziś, może warto byłoby je odnaleźć i wyeksponować we wspomnianej wcześniej Piekarni Sztuki. Restauracja zakończyła swą działalność po otwarciu słynnego Baru pod Żubrem, poza tym były bary Pod Bocianami w Zabierzowie Bocheńskim, Bar Myśliwski ( popularnie zwanym U Wąsa) w Woli Batorskiej, U Wajsa na Ruskiem, Nadwiślanka w Podgrabiu, Zachęta w Podłężu, Oaza w Puszczy , kiedy działał tam basen kąpielowy. W zamku była kawiarnia Renesansowa. W roku 1968, obok rozlewni napojów gazowanych otwarto, bardzo na tamte czasy elegancką, restaurację Zamkowa. Stylowe dekoracje ceramiczne, płaskorzeźby, do sali kawiarnianej wykonała znana artystka Maria Konarzewska. Kiedy zdecydowano o likwidacji restauracji burmistrz Stanisław Kracik koniecznie chciał je ocalić i próbował nawet własnoręcznie odkuć je od ścian. Niestety – były posadowione tak solidnie, że popękały przy próbie ich zdjęcia. W tym momencie wartość artystyczna tych ceramik była większa, niż całego budynku. W czasach swojej świetności Zamkowa była celem przyjazdów gości z Krakowa i innych miast głównie po to, by spróbować słynnych wątróbek drobiowych, które były specjalnością kuchni. Regularnie odbywały się tam dancingi, w sezonie karnawałowym bale a na wesela trzeba było rezerwować salę z wyprzedzeniem niemal na rok. Legendarnym był Bal Myśliwski oraz – oczywiście – Bal Gminnej Spółdzielni.

Reasumując: Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska Niepołomice powstała 27 października 1947 roku, a od 1975 roku, w wyniku przyłączenia do niej GS-ów w Zabierzowie Bocheńskim, Kłaju i Mikluszowicach funkcjonowała jako Rejonowa Spółdzielnia Samopomoc Chłopska. Pierwszym przewodniczącym Rady Nadzorczej był Tadeusz Jaskólski, a w skład zarządu wchodzili: Stanisław Kasina, Franciszek Setner, Jan Sikorski, Jan Trzepla. W latach prosperity spółdzielnia liczyła około 900 członków i obsługiwała ok. 9400 gospodarstw rolnych o łącznej powierzchni 21 tys. hektarów. W samym biurze przy ul. Grunwaldzkiej zatrudnionych było 100 osób, mieli własny sklep oraz – uwaga! – własną bibliotekę. Był największym lokalnym pracodawcą nie licząc sfery budżetowej jak urzędnicy, nauczyciele i poczta.

GS miał w statucie nie tylko działalność handlową – także kulturalną. Zanim powstała sieć domów kultury w okolicznych wioskach istniały GS-owskie Kluby Rolnika – w Woli Zabierzowskiej, Woli Batorskiej, Zagórzu, Podłężu i na Jazach. Najstarszy na naszym terenie zespół śpiewaczy Wrzos oparty był głównie na członkach biura GS-u. Odkąd w skład Zarządu wszedł pan Stanisław Cebula – legendarny organista niepołomicki – rozkwitła wśród pracowników działalność muzyczno-kulturalna. Była grupa taneczna, była grupa teatralna a we wtorek przed Środą Popielcową w biurze pojawiali się przebierańcy kultywujący tradycję ‘chodzenia po Cyganach’.

Prezes Marek Ciastoń podkreślił też, że budynek obecnej harcówki szczepu Puszcza przy ul. Partyzantów został oddany harcerzom za darmo. Niegdyś była to GS-owska rzeźnia.

Spółdzielnia przetrwała zmiany polityczno-ustrojowe, które miały miejsce w kraju na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Mimo, że w kolejnych latach działalność GS-u była daleka od rolnictwa, niepołomicka spółdzielnia – jako jedna z nielicznych w Polsce – pozostała przy nazwie Samopomoc Chłopska. Obecnie zajmuje się głównie administrowaniem swoich nieruchomości. Załączone zdjęcia pochodzą z kroniki GS-u prowadzonej przez wiele lat przez panią Janinę Węgrzyn, efektownie ozdobionej jej własnymi grafikami.

Teresa Urban
mieszkanka gminy Niepołomice