Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta ?
Zarejestruj się

Zgubione hasło ?
Poproś o nowe!

Kalendarz






Ulubione informacje

Bądź na bieżąco z ulubionymi informacjami

zaloguj się i dodaj
ulubione informacje

Aktywność użytkowników




Aktualizowanie danych...


 Wiadomości » Sport » Obóz karate po japońsku

· Obóz karate po japońsku

Piątek 30 lipca 2010 · Drukuj

Karatecy z niepołomickiej Akademii Karate Tradycyjnego wrócili z dziesięciodniowego obozu szkoleniowego, na którym przebywali od 15 lipca. Po raz pierwszy obóz odbył się w Dojo Stara Wieś, czyli w Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki. Ośrodek  położony w malowniczej scenerii Przedborskiego Parku Krajobrazowego,  został zaprojektowany zgodnie z kanonem scenerii japońskiej.

Treningi prowadzone przez Senseia Pawła Janusza i Senseia Rafała Wajdę odbywały się trzy razy dziennie. Głównym celem treningowym była wszechstronność użycia technik w czasie walki. Na ogromnej, profesjonalnej hali sportowej, obozowicze zgłębiali wiedzę o karate oraz doskonalili umiejętności poprzez intensywny i systematyczny trening. Piękny krajobraz, widoczny przez zaszkloną część sali, sprawiał, że ćwiczeniom towarzyszył niepowtarzalny klimat.  Było zatem coś dla ciała i dla ducha.  

Karatecy mieli treningi wspólne, a więc dla wszystkich grup zaawansowania, jak i dzielone ze względu na kolor posiadanego pasa. Udział w tak wielu zajęciach przyczynił się do znacznego wzrostu formy ćwiczących. Poprawie uległa nie tylko szybkość reakcji, ale też umiejętność zastosowania skutecznej techniki podczas walki oraz ogólna sprawność fizyczna. 

Treningi karate były głównym, choć nie jedynym punktem obozu. Chętni mogli wziąć udział w zajęciach tańca klasycznego, latynoamerykańskiego, jazzu oraz wielu innych styli, odbywających się pod czujnym okiem Katrin Karhbo. Ponadto były też zajęcia z ju-jitsu prowadzone przez niewidomego Pawła Króla, który również ćwiczy karate. Można było skorzystać także z masażów, które Paweł wykonywał, najczęściej wieczorami, by rozluźnić zmęczone ćwiczeniami mięśnie. 

Zajęcia odbywały się także w terenie. Oprócz biegania bo pięknych, okolicznych terenach, 
uczestniczy obozu spędzali czas na boisku sportowym, grając w piłkę nożną, siatkową czy też koszykówkę. Pogoda przez cały czas trwania obozu była upalna, toteż między zajęciami można się było schłodzić w małych zbiornikach wodnych usytuowanych na terenie ośrodka. A w ramach odnowy biologicznej karatecy spędzali czas w jacuzzi, relaksując się po treningach. Wieczorami czas przyjemnie upływał na wspólnym oglądaniu filmów, spotkaniach i długich rozmowach.  

Warto zaznaczyć, że karatecy mieszkali w domkach, które wybudowane zostały na styl japoński. Stąd nie ma w nich tradycyjnego łóżka, krzeseł ani praktycznie żadnych innych mebli. Obozowicze spali na tak zwanych futonach, a po wnętrzu domu musieli chodzić boso zgodnie z japońskimi obyczajami. Było to na pewno ciekawe doświadczenie i poznanie rąbka japońskiej kultury. Poza tym na zorganizowanych warsztatach uczyli się pisać własne imiona po japońsku, a także malowali pędy bambusa tradycyjnymi pędzlami. Mieli też okazje dowiedzieć się czegoś więcej na temat kyudo – sztuki strzelania z łuku, oglądając pokaz i słuchając opowieści na ten temat. Było też coś dla miłośników herbaty. W pięknej herbaciarni, znajdującej się na terenie ośrodka, można było poznać tradycję parzenia herbaty, jej podawanie i celebrację. 

Pod koniec obozu odbyły się egzaminy. Widać było, że osoby podchodzące do egzaminu ciężko przepracowały dziesięciodniowy obóz prezentując bardzo wysoka formę, co przełożyło się na pozytywny wynik egzaminu.

Pobyt na obozie, w tak pięknym i spokojnym miejscu był na pewno niezapomnianym przeżyciem 
dla uczestników. Mogli oni nie tylko doskonalić swoje umiejętności na treningach,  ale także poznać japońską kulturę i zażyć dużego relaksu psychicznego pośród natury. 


Wygenerowano w sekund: 0.03
11,095,877 Unikalnych wizyt